Easter break

10 04 2011

W piątek były ostatnie zajęcia przed przerwą świąteczną. Jutro wieczorem samolot do Polski i 0 1:20 we wtorek będziemy we Wrocławiu. Ponad 2 tygodnie w domu po 10 tygodniach na obczyźnie :):) Nie możemy się doczekać.

Z tej radości do głowy przychodzą różne ciekawe pomysły np. takie

 

To było kilka dni temu, dziś było jeszcze ciekawiej :)

 

See You!
Maciej



Viva la España

26 03 2011

 

Przede wszystkim pozdrowienia dla Bartka , Daniela i Zbyszka ;)

Newsy z Grimsby:

- Na Uczelni niesamowite zawirowania …. nadszedł czas pisania prac…  jak nigdy jesteśmy zarobieni po łokcie :P….

W końcu dowiedzieliśmy się  o ostatecznych wersjach zaliczeń i terminach  egzaminów. Niestety nie jesteśmy uradowani wiadomościami ,które otrzymaliśmy.Pomimo wszelkich starań nie udało się osiągnąć zamierzonego celu , jednak mamy nadzieje ,że podołamy tym wyzwaniom  :)

„bez kraju , bez pracy- to my Polacy”  hehe ;P

Aby odreagować stresy związane z nieoczekiwanymi egzaminami w wolnej chwili wybieramy się odwiedzić naszych dobrych znajomych ,którzy wyjechali  w ramach programu Erasmus – do Barcelony z pewnością pobyt u nich będzie zaliczony do udanych …. jesteśmy pewne ,że wyjazd tam skutecznie wpłynie na nasze pozytywne nastawienie :P

- Pogoda dopisuje , co negatywnie wpływa na chęci uczęszczania na zajęcia – jednak wytrwale staramy się utrzymać dobrą frekwencję :)

- Plany na jutro – Piknik !!.. jest niedziela – jest relaks :P

Pozdrawiamy

Agnieszka i Ania

 

 

 



Wiosennie

24 03 2011

W ostatnim czasie doszły do nas słuchy, że zaniedbujemy bloga. Tak więc dzisiaj wpis dla wszystkich zmartwionych tym faktem.
Z tego co warto odnotować w ostatnim czasie to:

  • niedawne urodziny Agnieszki – był tort i nie tylko ;p, na angielskim znajomi z Chin śpiewali po chińsku „Happy Brthday” a Dominik (nasz nauczyciel od angielskiego) nauczył się polskiego „Sto lat” ;d;
  • za nami kolejne publiczne występy (czyt. prezentacje m.in. z International Trade i z Decision Making); oczywiście, nie chwaląc się, wypadliśmy genialnie;
  • niektórzy z nas „przedsięwzięli szereg przedsięwzięć” i np. biegają sobie po parku :D
  • poznajemy wiele to nowych i coraz lepszych sklepów (na koniec chyba stworzymy mapę pt „tu kupisz najtaniej” – szkoda tylko, że nie mają Biedronki);

Od poniedziałku mamy wiosnę i to nie tylko w kalendarzu. Temperatura w okolicy 18 stopni Celsjusza i do tego słońce nastrajają bardzo przyjemnie, choć niekoniecznie na siedzenie w murach uczelni. Pomimo tego trzymamy się dzielnie na zajęciach ;p

Przyszła wiosna dlatego studenci wylegli na trawniki.

Oto ja we własne, wiosennej osobie a w tle nowy budynek GIFHE w trakcie budowy.

 

Pozdrawiam Maciej.



giggle

9 03 2011

Ubolewamy nad faktem ,że dzień kobiet nie jest tu obchodzony …. ale nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło :) i doceniamy teraz znajomych z Polski , którzy o nas nie zapomnieli :) dziękujemy

Uczelnia, na research skills tutor zlecił prace w grupach , nie mogło być inaczej  obcokrajowcy byli w jednej grupie czytaj Polacy i Chińczyk… ( grupa uzdolniona ) jako temat pracy wybraliśmy portal  nk , co jest nam na rękę , gdyż nie maja o nim pojęcia ;P

wyniki pracy w grupie opublikujemy przy następnej okazji ;)

pozdrowienia Głogów czekamy na newsy ;)

Ania&Agnieszka



Wczoraj wpis – dzisiaj też

3 03 2011

pączkiWczoraj był wpis i pisały dziewczyny, a dzisiaj piszę ja – samiec alfa :d

Ostatni czas obfitował w wiele wydarzeń ;p Po pierwsze trzeba się pochwalić :P A więc otrzymaliśmy za zadanie do przygotowania prezentację w grupach na ćwiczenia z marketingu. Samo przygotowanie prezentacji nam nie przysporzyło kłopotu, jednak wizja publicznego „występu” nas przerażała. Prawdę mówiąc chcieliśmy „dać nogę” z zajęć. Jakaś magiczna siła nas jednak zatrzymała. I tak po kolei grupy prezentowały swoje prace. W końcu przyszła nasza kolej i tak z wielkimi oporami ruszyliśmy do boju. baliśmy się „wyśmiania” naszego sposobu wysławiania i używanego języka. Jednak obawy były nieuzasadnione. Prezentacja podobała się zarówno Laurze (czyli tutorowi) i ludziom z grupy. śmiało można uznać to za sukces.

Z okazji tłustego czwartku oczywiście wcinamy pączki :) Dziewczyny zadbały abym zbytnio nie przytył (choć w moim przypadku to chyba nie groźne :D). I tak miałem misję – wspinaczka na 1 piętro do zamkniętego pokoju z kluczami w środku :D:D Misja zakończyła się powodzeniem (dostałem nawet nagrodę :D)

A z bieżących spraw – nie ma pracy dla ludzi z moim wykształceniem, w asdzie jest taniej niż w tesco.

drzwi

Pozdrawiam wszystkich czytających – szczególnie dziewczyny :D:D

Maciej



Reading Week

3 03 2011

Londyn_1_260x350

Chwile nam zajeła regeneracja po tygodniowej przerwie , która była jednak bardzo intensywna a co za tym idzie niesamowicie męcząca.
W czasie wolnym zwiedziłyśmy Londyn , gdzie nasze portfele straciły całą swą moc :)
Po powrocie nie mogło zabraknąć , nocnego wypadu na miasto gdzie nasz obrońca Maciej towarzyszył nam w wędrówce po klubach :)

Z specjalnymi pozdrowieniami dla Szymy :)

Lisu i Aga



drugi tydzień trwa

9 02 2011

Jesteśmy już w połowie drugiego tygodnia w UK.

W niedzielę wybraliśmy się z Martą do Cleethorpes nad morze. Cóż…. Trochę nietrafiliśmy i morza nie zastaliśmy… hehe… może innym razem :d

Tak wygląda morze bez wody :d

Tak wygląda morze bez wody :d

Cały czas słuchając tego co mówią miejscowi wyłapujemy ciekawostki językowe. Oto co udało nam się wychwycić z ich „ciekawej” wymowy:

mondey wym. mundej,
much wym. mucz,
somebody wym. sumbody,
sometimes wym. sumtajms,
money wym. munej,
but wym. but,
hundred wym. hundred;

A tak z wydarzeń to warto także wspomnieć o poniedziałku, kiedy to była mała imprezka. W uczelnianym iBar zorganizowano „wieczór chiński” z okazji Nowego Roku Chińskiego: d Po kilku przemówieniach swoją obecnością zaszczycił chiński smok, który w rytmie bębnów wykonał osobliwy „taniec” (nie do końca wiem o co w tym chodzi, dlatego ująłem do w cudzysłów). Potem nadszedł czas na chińskie piosenki. Oczywiści oprócz walorów dla duszy było także coś dla ciała – jedzonko ;). Osobiście byłem bardzo pozytywnie zaskoczony, także nawet poszedłem z Martą po dokładkę ;d. Pierwszy raz także spróbowałem jeść pałeczkami z tym było różnie :d

Smok

Smok

Dobre chińskie jedzonko;)

Dobre chińskie jedzonko;)

Na imprezę, oprócz oficjalnych delegacji, przybyli przede wszystkim Chińczycy. Muszę przyznać, że było wśród nich kilka bardzo urodziwych Chinek ;)

A teraz odliczamy już do przybycia w poniedziałek 14. lutego delegacji z naszej uczelni. Sami nie wiemy czy czekamy bardziej na nich, czy na to co przywiozą od naszych rodzin (polskie jedzonko:D)

Pozdrawiam Maciej.



szał ciał

5 02 2011

Przyszedł czas na zaprezentowanie drugiej ekipy w Grimsby:)

Czwartek był pracowitym dniem , przeprowadzka ….sprzątanie i takie tam .. ale w ramach czego… Ha!.. mamy rewelacyjne mieszkanko :)… czas przyznać ,że akademik łagodnie mówiąc nie był najlepszym rozwiązaniem ,więc wzięłyśmy sprawę w swoje ręce i zaczęłyśmy polowanie na mieszkanko :).. ze skutkiem wręcz fenomenalnym:) … misja ukończona powodzeniem … mamy genialne pokoje .. cóż więcej mówić full wypas:P….. Piątkowy wieczór poświęciłyśmy na tak zwaną parapetówę :P… jutro ciąg dalszy weekendu:) … życzcie nam powodzenia !!… z pewnością odezwiemy się niebawem ;)

Pozdrawiamy

Aga i Lisu



I dzień na uczelni

31 01 2011

O godzinie 9 mieliśmy zacząc zajęcia jednak umówilismy trochę wcześniej z Edytą, która jest nie oceniona poprostu żeby podprowadziła nas pod klasę i wytłumaczyła co oznaczaja tajemnicze cyferki na planie i co mamy na uczelni. Okazało się, że prócz stołówki z różnym rodzajem jedzenia jest także otwarta do godziny 15 kafejka, która po 15 spredaje piwo i funkcjonuje jako bar. Szał normalnie. Wybraliśmy się z Maciejem wieczorem zobaczyć jak to wygląda wieczorem jednak było zamknite cóż będziemy próbować. Marta

marta



jesteśmy

29 01 2011

Już po pierwszej nocy w Grimsby.

Cóż wiele by pisać :d

Powiem tyle chyba musimy się przyzwyczaić. Póki co w naszym akademiku wiedzieliśmy tylko Chińczyków.
Internet jest ale tylko przez kabel póki co. Kabel mam tylko ja (czyt. Maciej) :D Każdy chce go pożyczyć :d Jest WiFi ale zabezpieczone hasłem staramy się je zdobyć ale na razie bezskutecznie :d

Dziś z Martą wybraliśmy się na pierwsze zakupy na miasto. A oto nasze zakupy.

zakupyZestaw garnków patelni etc. z Argosa za jedyne Ł 19,99 oraz talerze,  miski i płyn do naczyć z Wilkinsona :d

Pozdrawiamy. Zapraszamy do komentowania :d